Fizjoterapeutyczny potencjał jogi

Przeglądając polskie podręczniki do kinezyterapii takich autorów jak Zembaty, Dumas, Dega, Weiss czy Straburzyński, trudno trafić na informację o hatha jodze, czyli tej części hinduskiej filozofii związanej z jogą, która zajmuje się ćwiczeniami psychosomatycznymi. W rozdziałach poświęconych metodom kinezyterapeutycznym natrafimy na popularne na całym świecie nazwiska, a zarazem nazwy metod, na przykład Pilates, McKenzie czy Sherborne. Tymczasem hatha joga, starożytna nauka o człowieku, wydaje się nie interesować polskich autorytetów w dziedzinie fizjoterapii. Dla wielu z nich, być może, wydaje się ona być ścieżką mistycznych poszukiwań, quasi-religią, słabo zakorzenioną w świecie nauki. Tak pisze o jodze i naukowcach dr med. Timothy McCall w słowie wstępnym do podręcznika Anatomia hatha jogi autorstwa Davida Coultera, badacza i profesora anatomii. W swych dalszych rozważaniach McCall tłumaczy, że możliwą przyczyną niechęci części zachodniego środowiska akademickiego do hatha jogi może być brak istnienia wystarczającej ilości wiarygodnych badań na jej temat. 

Sama hatha joga cieszy się rosnącą popularnością wśród uczestników zajęć rozmaitych szkół i klubów fitness, w których często stanowi, obok ćwiczeń systemów Pilates czy PNF, podstawę zajęć  nazywanych Zdrowy Kręgosłup. Zajęcia te mają na celu zapewnić ćwiczącym zachowanie lub polepszenie sprawności fizycznej. Tymczasem rzadko trafia się na wykorzystanie hatha jogi w przypadku leczenia osób posiadających konkretne schorzenia i trafiających na zajęcia w ośrodkach rehabilitacji medycznej. Zapewne wynika to z braku wiedzy na temat hatha jogi pracujących tam fizjoterapeutów, którzy, jak już wspomnieliśmy, prawdopodobnie nie mają szans dowiedzieć się więcej na jej temat w trakcie studiów. Nie oznacza to jednak, że polskie środowisko akademickie jest na hatha jogę całkowicie zamknięte, czego przykładem mogą być podyplomowe studia Relaksacja i joga. Od kilkunastu lat przewodzi im profesor warszawskiej AWF Janusz Szopa, promotor jogi akademickiej, zwanej również fizyczną, a opartej na badaniach w dziedzinach mechaniki ciała i jego relaksacji. Spróbujmy jednak odpowiedzieć na pytanie: jakie miejsce mogłaby zająć hatha joga wśród metod kinezyterapeutycznych?

Wzmacniająca i rozciągająca ramiona oraz nogi pozycja wojownika II – virabhadrasana II

Kinezyterapia i metody kinezyterapeutyczne

Zanim zaczniemy rozważania na temat samej hatha jogi, skupmy się na chwilę na pojęciu kinezyterapii i jej metod. Kinezyterapia oznacza lecznicze oddziaływanie ruchu i jest, obok fizykoterapii  i masażu leczniczego, jedną z dziedzin fizjoterapii. Patrząc jeszcze szerzej, można umieścić fizjoterapię na obszarze działania rehabilitacji, a w szczególności rehabilitacji medycznej. Sam termin rehabilitacja może odnosić się również do życia psychicznego, zawodowego czy społecznego i oznacza ponowne przywrócenie sprawności (łac. re – ponowne, habilis – sprawny). 

Wracając do kinezyterapii i jej metod, należałoby jeszcze wspomnieć o rozróżnieniu na kinezyterapię miejscową, obejmującą wybrane części ciała, oraz tę ogólną, której zadaniem jest oddziaływanie na cały organizm i jego powrót do stanu możliwie najpełniejszej sprawności. Jeśli chodzi zaś o same metody kinezyterapeutyczne, Ilias Dumas, autor podręcznika dla studentów fizjoterapii Metodyka i technika ćwiczeń leczniczych w kinezyterapii, dzieli je na mechaniczne (np. Cyriaxa, McKenziego, kinsesiotaping), neurofizjologiczne (np. Vojty, S.E.T., PNF) i edukacyjne (np. Sherborne, Domana, Pilatesa). To w tej ostatniej grupie umieścilibyśmy hatha jogę, jako że edukacyjne metody fizjoterapeutyczne to takie, które zakładają edukację pacjenta odnośnie świadomości wykonywanego ruchu, postawy ciała i oddychania. Reasumując powyższe klasyfikacje zakładamy, że hatha joga mogłaby być stosowana jako edukacyjna metoda kinezyterapeutyczna o działaniu ogólnym.   

Poprawiająca równowagę pozycja orła, garudasana

Hatha joga i jej właściwości kinezyterapeutyczne

Nakreśliwszy krótko pojęcie kinezyterapii i jej metod, przejdźmy do terminu joga. W języku potocznym słowa tego często używa się aby określić różne zjawiska: system filozoficzny, medytację połączoną z pracą nad oddechem czy też zestaw pozycji – ćwiczeń fizycznych. W istocie joga jest szerokim terminem i oznacza naukę o samorealizacji na polu duchowym, psychologicznym, intelektualnym i fizycznym. Hatha joga jest praktykowaniem pozycji (asan) w połączeniu z pracą nad oddechem (pranajamą) oraz stosowaniem metod oczyszczających ciało  celem zwiększenia sprawności fizycznej i wprowadzenia harmonii umysłu. Zatem tym, co interesuje nas w kontekście metod kinezyterapeutycznych są asany w połączeniu z pranajamą, czyli statyczne lub umiarkowanie dynamiczne ćwiczenia fizyczne połączone ze świadomym oddechem. W tym momencie wypada oczywiście nadmienić, że szkół hatha jogi jest wiele. W ujęciu kinezyterapeutycznym raczej  nie zainteresujemy się astangą, czyli dynamiczną odmianą hatha jogi, w której zmiany pozycji następują szybko i płynnie. Natomiast hatha joga w ujęciu B. K. S. Iyengara dostarcza wielu praktycznych i bezpiecznych rozwiązań, dzięki opracowaniu przez autora klasycznego dzieła „Światło Jogi” uproszczonych wersji asan, wspomaganych rozmaitym sprzętem (klocki, paski, wałki i inne), pozwalającym na korzystanie z dobrodziejstw hatha jogi osobom początkującym oraz mniej sprawnym fizycznie. 

Połączenia Iyengarowskiej hatha jogi z nowoczesną, zachodnią wiedzą fizjoterapeutyczną podjął się w książce Joga i ajurweda jej autor, Bartosz Niedaszkowski. Fizjoterapeuta i nauczyciel hatha jogi prezentuje w swym przewodniku dla współczesnego człowieka trzy zagadnienia: Ajurwedę (medycynę indyjską), Jogę i jej filozofię oraz Praktykę, czyli pozycje hatha jogi. Z tej ostatniej części Jogi i ajurwedy możemy dowiedzieć się, jak wykonywać poszczególne asany, jaki jest ich wpływ na nasze ciało oraz jakie schorzenia możemy przy ich pomocy leczyć. Co ważne, Niedaszkowski prezentuje również różne warianty danych pozycji, dostosowanych do możliwości ćwiczącego, i możliwe wykorzystanie w nich wspomnianego wcześniej sprzętu pomocniczego. 

Tego typu pozycje wydawnicze wydają się móc ułatwić hatha jodze dołączenie do grupy uznanych metod terapeutycznych, jednak zapewne łatwiej przyjęte przez środowisko naukowe byłyby takie opracowania, które wyłączałyby hatha jogę z kontekstu filozofii oraz medycyny indyjskiej a przestawiałby ją jedynie w aspekcie fizycznym i biomechanicznym, tak jak czyni to wspomniany wyżej profesor AWF Janusz Szopa.  

Tonizująca brzuch i plecy pozycja okrętu, navasana

Kinezyterapeutyczny potencjał hatha jogi 

Wydawnictwem na temat hatha jogi, które wydaje się spełniać rygorystyczne wymogi naukowe jest wymieniany już przez nas podręcznik Anatomia hatha jogi Davida Coultera. Wieloletni praktyk hatha jogi pisze o sobie, że od początku swojego zainteresowania jogą (…) był oddany idei skorelowania swojego sposobu rozumienia praktyki tej dyscypliny z zasadami nauki biomedycznej. W rozdziale poświęconym pozycjom stojącym doktor anatomii cytuje Elaine Morgan, która w książce Blizny po ewolucji pisze o pierwszych istotach dwunożnych, że wyprostowanie się było z ich strony kosztowną decyzją, za którą my wciąż płacimy raty. Walijska pisarka powołuje się również na fakt, że ssaki posiadające po jednej kończynie z każdego rogu były przystosowane do poruszania się w pozycji poziomej i w związku z tym człowiek przypomina chodzący most. Moglibyśmy dodać, że często przywoływany obecnie ”siedzący tryb życia” również negatywnie wpłynął na stan przeciętnego ludzkiego kręgosłupa, co przy rosnącej liczbie osób borykających się z nadwagą oraz chorobami układu krążenia daje dość alarmujący obraz. W tej perspektywie każda metoda pozwalająca przeciętnemu człowiekowi na wykonywanie – pod okiem instruktora lub fizykoterapeuty a następnie samodzielnie – prostych i bezpiecznych ćwiczeń fizycznych wydaje się być bardzo cenna. Na koniec warto podkreślić raz jeszcze, że nie chodzi nam w tej chwili o popularyzację jogi i jej filozofii, chociaż ma ona swe niezaprzeczalne wartości, szersze niż samo zdrowie ciała. Zresztą, jak pisze we wstępie do książki Joga. Sens odnaleziony Tymoteusz Onyszkiewicz, nie jest łatwo człowiekowi żyjącemu w tak zwanym świecie zachodnim odkrywać filozofię jogi, a jeszcze trudniej jest wprowadzać jej zasady we własne życie. Mówimy natomiast o jodze fizycznej – hatha jodze – i o fakcie, że na jej odbiór w kontekście medycznym pozytywnie mogłoby wpłynąć używanie jej systemu do celów fizykoterapeutycznych przez środowisko fizjoterapeutów. 

Michał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *